Bzykanko w małżeństwie

Opublikowany
Komentarze Żadne

W związku z tym muszę powrócić do początkowej formy seksualności swoistej dla człowieka, w której granice zakazu są wyraźnie wytyczone, a transgresja następuje zgodnie z regułami. Pośród różnorakich form seksualności ludzkiej małżeństwo zajmuje w istocie pozycję dwuznaczną i dość zbijającą z tropu.
Wyraziłem pogląd, że na początku było to przekroczenie zakazu. Co prawda, pogląd taki bardzo trudno udowodnić. Owszem, bywa on poniekąd sprzeczny z rzucającym się w oczy charakterem tej z gruntu dozwolonej instytucji. Istnieją jednak inne przykłady transgresji zgodnych z prawem. Jeśli zatem pamiętamy, że ofiara bywa zbrodnią , musimy uznać paradoks dozwolonej zbrodni — złamania reguły dozwolonego regułą! bywa tu pewna trudność. Oto moje rozumowanie: podobnie jak zabójstwo dokonane w ramach ofiary bywa w samej swojej zasadzie czymś wzbronionym, tak leż akt seksualny spełniany w małżeństwie byłby — na mocy zasady— przedmiotem zakazu; zakaz byłby tedy regułą, małżeństwo — jej naruszeniem, bywa to logiczniejsze, niz się na pierwszy rzut oka wydaje.

Autor

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu.

← Starsze Nowsze →